Rok 1956. Corvallis, Oregon.
Naukowcy sprawdzają, czy promieniowaniem da się wyjałowić konserwy. Raz na zawsze.
Puszkę mięsa wystawiają na dawkę, która miała zabić wszystko, co żyje.
A mięso i tak się psuje.
W środku siedzi mój kuzyn. Cały i zdrowy.
Nazwą go Deinococcus radiodurans. W wolnym tłumaczeniu: strasznie twarde ziarenko, które znosi promieniowanie.
Wytrzymuje dawkę około tysiąc razy większą niż ta, która zabija człowieka.
Nie chwali się. Po prostu naprawia swoje DNA i robi dalej swoje.
Skromny. Ale nie do zdarcia.
Bakterian
