Piątek, 7:40. Tramwaj pełny. Każdy w telefonie, nikt nikogo nie widzi.
Ja też tu jestem. Ja i kilkadziesiąt bilionów moich krewnych — w każdym pasażerze.
Nie kasujemy biletów. Nie zajmujemy miejsc. Jeździmy z wami od zawsze.
Wy jesteście na Ziemi od jakichś 300 tysięcy lat. My — od trzech i pół miliarda.
Nie musicie nam dziękować. Wystarczy, że przestaniecie nazywać nas zarazkami.
Bakterian
