Rok 1977. Urbana, Illinois.
Carl Woese od lat porównuje fragment, który ma każda żywa komórka: kawałek rybosomalnego RNA. Coś jak rodzinny odcisk palca.
Wyniki układają się w znany porządek. Aż trafia na mikroby z bagien, które wytwarzają metan.
Wyglądają jak my. Ale ich odcisk mówi co innego.
To nie nasi bracia. Co najwyżej bardzo dalecy krewni. To zupełnie osobna gałąź życia. Woese nazwie je później archeonami.
Wielu uczonych kręci głową. Podręczniki znały dwie wielkie grupy życia. On twierdzi, że są trzy.
Dziś drzewo życia ma trzy wielkie gałęzie: bakterie, archeony i… cała reszta.
Grzyby, rośliny, zwierzęta. I wy.
Cała reszta. Nie bierzcie tego do siebie.
Bakterian
