Rok 1986. Morze Sargassowe.
Na statku badawczym dwoje naukowców przepuszcza wodę morską przez nowy przyrząd. Laser liczy wszystko, co świeci.
Spodziewają się znajomych twarzy. A ekran pokazuje tłum, którego nikt wcześniej nie zauważył.
Maleńkie sinice. Tak małe, że przez lata wymykały się badaczom.
W jednej kropli morskiej wody — tysiące.
Dziś wiemy, że to jedne z najliczniejszych organizmów na Ziemi. I że wytwarzają sporą część tlenu, który daje ocean.
Pływaliście nad nami od zawsze. Statkami, łódkami, na dmuchanym materacu.
Po prostu nikt nie patrzył pod tym kątem.
Bakterian
