Rok 1838. Berlin.
Christian Ehrenberg, przyrodnik, godzinami ogląda pod mikroskopem krople wody. Rysuje, liczy, nazywa.
Pierwsze maleńkie istoty, którym się przygląda, mają kształt pałeczek. Wybiera dla nich greckie słowo: bakterion. Laseczka. Mały kijek.
Tak dostaliśmy imię.
Nie „zarazki”. Nie „mikroby”. Po prostu: laseczki.
Trochę skromnie jak na tak liczną rodzinę.
Ale mnie pasuje. Spójrzcie na mój kształt.
Bakterian
