Wysoko. Nad tobą.
Pamiętacie zapach deszczu? To była nasza robota na dole. Dziś opowiem, co robimy na górze.
Wiatr podrywa nas z liści i z ziemi. Lecimy w górę, czasem bardzo daleko.
W chmurze jest zimno, ale woda nie lubi zamarzać sama. Czysta potrafi zostać płynna nawet przy kilkudziesięciu stopniach mrozu.
Niektórzy z nas mają na sobie specjalne białko. Woda układa się na nim w lód już przy minus dwóch stopniach.
Kryształek rośnie, robi się ciężki i spada. Jako śnieg. Albo topnieje po drodze i spada jako deszcz.
Czasem deszcz zaczyna się od nas.
A kończy — kiedy ziemia zaczyna pachnieć.
Bakterian
