Cześć. To ja.
Kilka postów za nami, a ja się nawet porządnie nie przedstawiłem.
Bakterian. Imię jak Marian czy Damian. Brzmi po ludzku, łatwiej zapamiętać.
Zastanawiacie się: on czy ona?
Ani jedno, ani drugie. Bakterie nie mają płci — rozmnażamy się przez podział.
Ale „Bakterian” dobrze brzmi, więc niech zostanie.
Jestem mały. Naprawdę mały. W kropce na końcu tego zdania zmieściłyby się tysiące takich jak ja.
Ale jest nas więcej niż gwiazd w galaktyce.
Będę tu opowiadał o nas. O tlenie, deszczu, ziemi pod butami i o tym, kto mieszka razem z wami.
Bez straszenia. Obiecuję.
Bakterian
